Operacja a ropień i osłabienie

Kiedy jelita idą pod nóż.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Lenka
Debiutant ✽
Posty: 21
Rejestracja: 11 wrz 2006, 20:06
Choroba: osoba zainteresowana
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Operacja a ropień i osłabienie

Post autor: Lenka » 31 paź 2006, 15:39

Zbliżamy sie chyba do ostateczności.Lekarze juz głośno mówią o usunięciu jelita.Roczna walka, farmakologia okazala sie nieskuteczna.Co chwilę pojawiają się nowe problemy.Ostatnio Maciek miał usuwany ropień okołoodbytniczy.Gastrolodzy chcą jak najszybciej usunąć jelito grube.Jednak chirurdzy stwierdzili, że Maciek jest bardzo osłabiony tym bardziej, że niedawno miał usuwany ropień.W tym stanie pacjenta operacja jest ryzykowna.To wszystko jest takie trudne...
Lenka

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4328
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Operacja a ropień i osłabienie

Post autor: -Ania- » 31 paź 2006, 15:45

Trudne...
i z tego, co piszesz wyglada tragicznie

pozostaje liczyc na to, ze bedzie lepiej
życzę sił w walce

ania
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

Awatar użytkownika
Anita
Początkujący ✽✽
Posty: 69
Rejestracja: 12 lip 2006, 13:03
Choroba: CD
Lokalizacja: Lipno
Kontakt:

Re: Operacja a ropień i osłabienie

Post autor: Anita » 03 lis 2006, 10:11

witaj,
u mnie farmakologia rowniez okazala sie nieskuteczna.mialam operacje przy wadze 34 kg.bylam strasznie oslabiona praktycznie nie mialam sil chodzic a 2 i pol tygodnia pozniej kolejna operacja z powodu ropnia.mimo tak oslabionego organizmu jakos to znioslam wszyscy wierzylismy ze bedzie ok!!zycze Wam duzo sil w walce z choroba i duzo pozytywnego myslenia.,

Lenka
Debiutant ✽
Posty: 21
Rejestracja: 11 wrz 2006, 20:06
Choroba: osoba zainteresowana
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Operacja a ropień i osłabienie

Post autor: Lenka » 03 lis 2006, 12:38

Jutro Macius bedzie mial operacje.Mam nadzieje ze to bedzie poczatek dobrej drogi.Najwyzszy czas aby zaczal zyc normalnie.Wiem ze na poczatku nie bedzie latwo ale ma rodzine i nie pozwolimy mu sie poddac.
Lenka

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Operacja a ropień i osłabienie

Post autor: exa » 03 lis 2006, 13:19

Lenka...trzymamy kciuki i zagadamy z tym z gory ;) ...

ale swoja droga..nie wolno sie poddawac...tyle jeszcze przed Wami dobrych chwil...tego z calego serca Mackowi i Waszej rodzinie zycze...

i bardzo serdecznie pozdrawiam Cie Lenko i daj znac jak maja sie sprawy
sylwia
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Lenka
Debiutant ✽
Posty: 21
Rejestracja: 11 wrz 2006, 20:06
Choroba: osoba zainteresowana
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Operacja a ropień i osłabienie

Post autor: Lenka » 04 lis 2006, 18:52

4.11 pamietny dzien
Macius jest juz po usunieciu jelita grubego.Na bloku operacyjnym byl 3.5 h dla mnie byly to najdluzsze i najgorsze godziny w zyciu.Technicznie wszystko poszlo ok.Nie bylo zadnego krwotoku.Jelito grube bylo w oplakanym stanie.To bylo jedyna szansa na powrot do normalnosci.Wierze ze malymi kroczkami bedziemy do tego dazyc.
Lenka

Maciek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 500
Rejestracja: 07 lut 2006, 20:16
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Operacja a ropień i osłabienie

Post autor: Maciek » 04 lis 2006, 19:36

Lenka
Będzie dobrze! Jesteśmy z Tobą i Maciusiem.
czasowa kolostomia - 22.12.06-29.03.07, 8.05.07-23.01.08

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Operacja a ropień i osłabienie

Post autor: Patryśka » 05 lis 2006, 12:36

Zycze duzo sily a tak ciezkich chwilach trzymamy was za reke :wink:

Lenka
Debiutant ✽
Posty: 21
Rejestracja: 11 wrz 2006, 20:06
Choroba: osoba zainteresowana
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Operacja a ropień i osłabienie

Post autor: Lenka » 07 lis 2006, 21:59

Dziekuje Wam wszystkim za slowa otuchy.Macius dzisiaj zaczal juz siadac.Jego twarz wyglada inaczej.Bole tez powoli ustepuja.Takie male rzeczy a jak potrafia cieszyc.Hematokryt wynosi 30-dla nas to nowosc bo od roku wahal sie w granicach 19-24.Malymi kroczkami robimy postepy.
Lenka

Maciek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 500
Rejestracja: 07 lut 2006, 20:16
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Operacja a ropień i osłabienie

Post autor: Maciek » 08 lis 2006, 11:45

I tak trzymać !
czasowa kolostomia - 22.12.06-29.03.07, 8.05.07-23.01.08

Sylwia81
Debiutant ✽
Posty: 12
Rejestracja: 09 lis 2006, 21:56
Choroba: CD
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Operacja a ropień i osłabienie

Post autor: Sylwia81 » 10 lis 2006, 21:45

ja też miałam usuwany ropień okołoodbytniczy a teraz zrobiła mi się tam przetoka :( na szczęście - podobno- zewnętrzna a nie wewnętrzna. mam nadzieję, że nie będzie trzeba tego operować

Lenka
Debiutant ✽
Posty: 21
Rejestracja: 11 wrz 2006, 20:06
Choroba: osoba zainteresowana
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Operacja a ropień i osłabienie

Post autor: Lenka » 12 lis 2006, 22:18

Z kazdym dniem jest lepiej.Od 4 dni Maciek je zupki i desery Bobovita - tak na dobry poczatek.Terapia przeciwgrzybiczna dobiega konca.Dzisiaj zaczal chodzic, a na jego twarzy coraz czesciej gosci szeroki :mrgreen: usmiech.
Lenka

Archie
Debiutant ✽
Posty: 31
Rejestracja: 11 lis 2006, 12:40
Choroba: CU
Lokalizacja: ber

Re: Operacja a ropień i osłabienie

Post autor: Archie » 12 lis 2006, 23:16

Bardzo miło jest czytać informacje że coś w końcu idzie dobrze :) Choć na forum jestem od niedawna i nie miałem przyjemmności Was poznać to zyczę Tobie, całej rodzince i przedewszystkim Maćkowi duże sił, zdrowia i wytrwałości w drodze do lepszej przyszłosci. Innego wyjścia nie widzę.

Od siebie powiem że ja także miałem podobną krytyczną sytuacje w zeszłym roku. Krew, biegunka, praktycznie co 10-15 minut. Większość dni spędzałem w łóżku. Przy wizycie w poznaniu u gastroenterologa powiedział mi on że moja sytuacja jest tak zła że nadaje się już tylko pod nóż. Prawdę powiedziawszy czułem się tak fatalnie że było mi obojętne co ze mną zrobią. Czy operacja się powiedzie czy nie. Problem w tym że... Żaden lekarz nie chciał się podjąć operowania tak wycieńczonego pacjetna który jako wówczas 18-nasto latek ważył 36 kg. Trafiłem jednak do życzliwych osób którym zależało na moim zdrowiu chyba bardziej niż mnie. Dostałem się na oddział wewnętrzy gorzowiskiego szpitala i byłem leczony wlewkami z hydrokortyzonu. Leżałem tam 3 tyg. i prawdę powiedziawszy myślałem że nie dam rady ale w końcu los się odwrócił i mordęga się skończyła.


Jeszcze raz wszystkiego najlepszego ;)
You have been Crohn'ed!

Obrazek

Lenka
Debiutant ✽
Posty: 21
Rejestracja: 11 wrz 2006, 20:06
Choroba: osoba zainteresowana
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Operacja a ropień i osłabienie

Post autor: Lenka » 12 lis 2006, 23:32

Ostatnie 13 miesiecy bylo nieustanna walka.Zero efektow po leczeniu wszystkimi mozliwymi lekami, nawet Remicadem.Operacja przy wadze 37 kg, gronkowcu i grzybach.Dopiero ta ostatecznosc przynosi poprawe.Dzieki Waszemu wsparciu bylo mi latwiej.Jestem pelna podziwu dla osob walczacych z CU i CD.Codziennie obserwowalam Macka zmagania z choroba, bolem, bezsilnoscia i zastanawialam sie skad czerpie sile.14-letni chlopak pokazal mi jak wielkie znaczenie ma wiara, nadzieja i milosc.
Lenka

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Operacja a ropień i osłabienie

Post autor: exa » 13 lis 2006, 13:28

Lenka, nieustajaco jestesmy z Wami..jak Maciek dojdzie do siebie calkiem to nalezy sie Wam wspolny rodzinny urlop :wink:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Zablokowany

Wróć do „Leczenie operacyjne”