Strona 2 z 3

Re: Pomoc psychologiczna w Szpitalu MSWiA w Warszawie

: 18 mar 2011, 18:34
autor: mgiełkaa
Ja napisałam.

Re: Pomoc psychologiczna w Szpitalu MSWiA w Warszawie

: 18 mar 2011, 21:48
autor: Jacquelina
ja tez ;]

Re: Pomoc psychologiczna w Szpitalu MSWiA w Warszawie

: 19 mar 2011, 18:07
autor: dorilla
Kochani,
dziękuję za e-maile, grupa na pewno powstanie. Moja koncepcja pracy z Państwem to rodzaj grupy wsparcia - czyli spotkań grupowych (max 12-15 uczestników), mających na celu udzielanie wsparcia psychologicznego osobom chorym na nzj. Inną grupą mogłaby być grupa dla bliskich osób chorych, które również mają taką potrzebę.

Po wstępnych rozmowach z moim szefem, który jest jak najbardziej za :mrgreen: ustaliliśmy, że mogłyby też odbywać się spotkania grupowe z zespołem leczącym - chirurg, gastroenterolog, psycholog, dietetyk. Do takiego spotkania chyba przymierzymy się najpierw.

Z pewnością sprawa jest rozwojowa i jeżeli Państwo wyrazicie taką chęć, dałoby się zorganizować jakieś godziny w poradni na indywidualne spotkania.

Miejsce w szpitalu jest, Państwa zaangażowanie też, więc nie ma takich rzeczy, których się nie pokona

Pozdrawiam gorąco
Dorota Zielińska

Re: Pomoc psychologiczna w Szpitalu MSWiA w Warszawie

: 19 mar 2011, 19:42
autor: Mamcia
Ja też się cieszę. Mam nadzieje, że powstanie coś naprawdę fajnego.

Re: Pomoc psychologiczna w Szpitalu MSWiA w Warszawie

: 21 mar 2011, 19:26
autor: mgiełkaa
Z radością przeczytałam powyższe wypowiedzi. Potwierdzam moje uczestnictwo.

Re: Pomoc psychologiczna w Szpitalu MSWiA w Warszawie

: 22 mar 2011, 14:38
autor: Cinimini
Jej jak świetnie...obym mogła w nich uczestniczyć...

Re: Pomoc psychologiczna w Szpitalu MSWiA w Warszawie

: 18 maja 2011, 21:57
autor: Baby
elwirka pisze:hmm czy to ta pani psycholog która chodzi po oddziale na 3piętrze ,. Taka sympatyczna blondynka :?:
Przepraszam że tak pytam , ale tylko z taką miałam styczność przez moje ostatnie pobyty
Dokładnie też z taką miłą blondyneczką rozmawiałam. Wcześniej pracowała na oddziale psychiatrycznym ale nie pamiętam czy w naszym szpitalu :( Tylko z taką Panią miałam rozmowę na sali i indywidualnie.

Re: Pomoc psychologiczna w Szpitalu MSWiA w Warszawie

: 26 lip 2011, 21:21
autor: ranio
Czy sprawa jest nadal aktualna? Bardzo chętnie wzięłabym udział w takich spotkaniach.

Re: Pomoc psychologiczna w Szpitalu MSWiA w Warszawie

: 26 lip 2011, 23:25
autor: Baby
Czy sprawa jest nadal aktualna? Bardzo chętnie wzięłabym udział w takich spotkaniach.
interesowała się tym ostatnio i napisałam maila do Pani psycholog, oto odpowiedź:

"Pani Agnieszko,
mam nadzieję, że po wakacjach będzie więcej czasu i coś się w tej sprawie ruszy. Nowe obowiązki w klinice znacznie zmodyfikowały moje plany związane z grupą wsparcia, dlatego na razie trochę się to odwleka w czasie. Myślę, że w wrześniu coś się wyjaśni.
--
Pozdrawiam
Dorota Zielińska"

Tak więc nie wszystko stracone i musimy poczekać do września :)

Re: Pomoc psychologiczna w Szpitalu MSWiA w Warszawie

: 27 lip 2011, 13:40
autor: ranio
Baby pisze: Tak więc nie wszystko stracone i musimy poczekać do września :)
Dzięki za wiadomość :-)
W takim razie czekamy do września i trzymamy kciuki aby się udało!

Re: Pomoc psychologiczna w Szpitalu MSWiA w Warszawie

: 13 lis 2011, 19:17
autor: biedronka24
Z tego, co wiem, to póki co grupa wsparcia nie powstanie.

Re: Pomoc psychologiczna w Szpitalu MSWiA w Warszawie

: 13 lis 2011, 20:35
autor: Jacquelina
szkoda
a wiadomo w końcu dlaczego?

Re: Pomoc psychologiczna w Szpitalu MSWiA w Warszawie

: 13 lis 2011, 22:02
autor: biedronka24
Ogólnie zmiany organizacyjne, brak czasu. Szkoda.

Re: Pomoc psychologiczna w Szpitalu MSWiA w Warszawie

: 14 lis 2011, 12:32
autor: Jacquelina
no szkoda ;(

Re: Pomoc psychologiczna w Szpitalu MSWiA w Warszawie

: 14 lis 2011, 14:13
autor: Baby
Myślę, że nic z tego nie będzie, chyba że wśród nas jest psycholog i sami zajmiemy się sprawą. Napisałam do Pani Doroty maila po wakacjach i póki co nie mam odpowiedzi ponad 2 miesiące. Szkoda, że ani słowa wyjaśnienia nie otrzymałam i nie mogę Wam nic przekazać.

Ja chętnie skorzystałabym z pomocy i chyba zrobię to na własną rękę. Nic mi się nie poprawia a nawet operacje miałam... W grudniu minie rok od zaostrzenia, w tym czasie 6 pobytów w szpitalu i nic się nie zmienia tylko moje dolegliwości...