Strona 1 z 1

Witam towarzyszy niedoli

: 16 sie 2010, 13:29
autor: freddy
Witajcie,

w skrócie postaram się opisać całą swoją historię i opisać jak najlepiej potrafię swoją chorobę.
Wszystko zaczęło sie około 6 lat temu, kiedy to nagle przed lekcjami złapał mnie silny ból brzucha, ból był wręcz rozrywający i czułem ukłucia w górnej i dolnej części brzucha. Co dziwne ból pojawiał się okresowo i dotyczył głównie górnej części czyli nadbrzusza.
Po kilku latach męki, które pojawiało się w odstępach 7-8 tygodni postanowiłem udac się do lekarza, niestety kilku z nich z racji mojego młodego wieku wmawiał mi, że to jest normalne i zapisywał no-spę oraz belergot. Moje objawy jednak przybierały na sile, było coraz gorzej,
objawy :
-wczesne uczucie sytości
-sfermentowane stolce
-pieczenie żołądka
-bóle głowy

Wkońcu po 5 latach udało mi się trafić na normalnego lekarza, który od razu zdiagnozował Helicobacter Pylori, po leczeniu pierwszego rzutu, miałem spokój na jakieś 4 miesiące, najlepsze miesiące w moim zyciu bez żadnych objawów, zjawisko dysepsji minęło bezpowrotnie. Jednak w grudniu 2009 pojawił się silny ból jelit czyli niżej niż poprzednio, lekarz zrobił mi wszystkie badania krwi, próby trzustkowe, wątrobowe, enzymy, gastroskopię, pasożyty- kilka razy, po tym lekarz zalecił kompleksowe leczenie na pasożyty mimo, że w krwi ani kale nic nie wykryto. Niestety ale z dnia na dzień czułem się coraz gorzej, ból, który kiedyś występował cyklicznie pojawiał się codziennie, mimo restrykcyjnych diet bezglutenowych, bezcukrowych i bezmlecznych. W lutym zrobiłem badanie DNA na candidę- wynik ujemny, mocz również ok, USG, Tomografia, RTG w jak najlepszym porządku.
Niestety kolonoskopia wykonana 6 sierpnia bieżącego roku 2010 wykazała stany zapalne.

Moje objawy dzisiaj :
-silne bóle, skurcze jelit zwłaszcza śródbrzusza
-zmęczenie
-bóle kości, nerek
-nudności

W zasadzie nigdy nie miałem problemów z wyrpóżnianiem, zwykle od 1-3 razy dziennie z przewagą na 1. Wmawiano mi zespół jelita drażliwego, choroby psychosomatyczne leczone u psychologa, podłoże nerwowe lub zaburzenie wchłaniania jelita cienkiego

Re: Witam towarzyszy niedoli

: 16 sie 2010, 18:54
autor: maggie0278
Witaj Freddy !

Re: Witam towarzyszy niedoli

: 16 sie 2010, 19:02
autor: andzka
cześć freddy :)

Re: Witam towarzyszy niedoli

: 16 sie 2010, 19:23
autor: Carl
Cześć freddy

Re: Witam towarzyszy niedoli

: 16 sie 2010, 21:01
autor: dethleffs
jesli jestes bez diagnozy- to życzę szbkiej... trza wroga poznać, by walczyć z nim
witajfreddy :)

Re: Witam towarzyszy niedoli

: 16 sie 2010, 22:37
autor: Piciu
Hello Freddy :smile: Mam tylko nadzieje że nie Freddy Kruger :wink:

Re: Witam towarzyszy niedoli

: 16 sie 2010, 22:52
autor: freddy
Mam pytanie, fakt może nie w tym dziale, ale czy u Was po zastosowaniu leczenia czujecie się lepiej ?? Ból minął, bo mnie pzeraża fakt codziennego zmagania się z cierpieniem mimo, że mam przepisany Tramal, ale droga nie będzie za dobra jesli będę faszerowal się tabletkami przeciwbólowymi

Re: Witam towarzyszy niedoli

: 17 sie 2010, 19:36
autor: Anija
Czesc freddy :)

W odpowiedzi na Twoje pytanie, ja od 6 tygodni stosuje entocort i tylko niektore objawy sie zmniejszyly, bol brzucha natomiast sie zdecydowanie zwiekszyl.

pozdro. i powodzenia

A.

Re: Witam towarzyszy niedoli

: 17 sie 2010, 19:55
autor: anusia
Witajfreddy, ja Cię trochę pocieszę mam nadzieję,leczę się aktualnie humirą (leczenie biologiczne)w zastrzykach i czuję się rewelacyjnie :roll: Mimo tego ,że zarzekałam się kilkakrotnie iż sama sobie tego zastrzyku nie zrobie (cholernie boli),bedę szukać kogoś do pomocy ,ostatnio już mi się nawet ręce nie trzęsły jak go robiłam :neutral: Tobie również życzę poprawy zdrówka na skutek leczenia,bo jak mi ktoś kiedys powiedział :w końcu musi być dobrze :!:

Re: Witam towarzyszy niedoli

: 17 sie 2010, 20:01
autor: Natalka
Cześć freddy :smile:
freddy pisze:czy u Was po zastosowaniu leczenia czujecie się lepiej
poczytaj forum a przekonasz się, że tak i że nawet normalnie można się czuć i ból też znika.

Re: Witam towarzyszy niedoli

: 17 sie 2010, 21:30
autor: freddy
Mnie przeraża tylko ból brzucha, reszta nie rusza mnie wcale, z biegunkami nie mam problemów, ale bóle mam tak przeszywające, że aż oczy mi się zamykają i chodze jak stary dziad trzymając się swojego brzucha jakbym miał coś z niego upuścić.
Marzę tylko o tym, żeby ból minąl i czytając wasze posty wierzę w to

Re: Witam towarzyszy niedoli

: 17 sie 2010, 21:37
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika