operacja - czy dam sobie radę?

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: Natuśka » 25 paź 2013, 10:42

gabriella pisze:Hej, u mnie juz lepiej. Wczoraj miałam kryzys
Joł, joł gabriella! :D
Kryzysy też są potrzebne :wink:
Pewnie jeszcze niejeden przed Tobą, więc walczymy, walczymy dalej :smile:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: sylunia80 » 25 paź 2013, 10:56

gabriella pisze:Hej, u mnie juz lepiej. Wczoraj miałam kryzys ;)
Super-teraz już będzie tylko lepiej :roll:
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: gabriella » 25 paź 2013, 11:31

Teraz już musi być lepiej :) zaczynam w to wierzyć. Sorki za takie krótkie posty, ale pisze z komórki

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: sylunia80 » 25 paź 2013, 19:10

gabriella pisze:Teraz już musi być lepiej :) zaczynam w to wierzyć. Sorki za takie krótkie posty, ale pisze z komórki
Cieszę się że już lepiej u Ciebie :roll:
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: gabriella » 26 paź 2013, 09:26

Od dzisiaj dieta lekkostrawna :D jejeje. Dodatkowo mega zaczęła mnie boleć kość ogonowa, ale mam nadzieje że rozchodze

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: sylunia80 » 26 paź 2013, 10:12

gabriella pisze:Od dzisiaj dieta lekkostrawna :D jejeje. Dodatkowo mega zaczęła mnie boleć kość ogonowa, ale mam nadzieje że rozchodze
Super-smacznego życzę :roll:
A kość ogonowa od czego boli-od leżenia?
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: gabriella » 26 paź 2013, 11:31

Tak, od bardzo niewygodnego leżenia, bo teraz nie mogę leżeć na boku. Na płasko też średnio. Łóżko jest strasznie niewygodne, bo jestem na nie za wysoka. A Współczuję jeszcze wyższym osobom ;)

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: sylunia80 » 26 paź 2013, 11:50

gabriella pisze:Tak, od bardzo niewygodnego leżenia, bo teraz nie mogę leżeć na boku. Na płasko też średnio. Łóżko jest strasznie niewygodne, bo jestem na nie za wysoka. A Współczuję jeszcze wyższym osobom ;)
Ile Ty masz wzrostu?
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: gabriella » 28 paź 2013, 15:46

sylunia80 pisze:
gabriella pisze:Tak, od bardzo niewygodnego leżenia, bo teraz nie mogę leżeć na boku. Na płasko też średnio. Łóżko jest strasznie niewygodne, bo jestem na nie za wysoka. A Współczuję jeszcze wyższym osobom ;)
Ile Ty masz wzrostu?
176 ;)

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: sylunia80 » 28 paź 2013, 15:50

O to wysoka jesteś-ja mam 170 :roll:
Jak tam w ogóle u Ciebie?
Jak samopoczucie?
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: obyty.z.cu » 28 paź 2013, 16:59

gabriella pisze: bo teraz nie mogę leżeć na boku. Na płasko też średnio.
może głupie pytanie,ale dlaczego nie możesz na boku i dlaczego na płasko jest średnio ?

Od kilku lat moge spać tylko na lewym boku,stąd pytanie, (też czekam na operacje).
No i ból w "krzyżu" nie pozwala dłużej poleżeć na plecach.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Mala_Mi
Aktywny ✽✽✽
Posty: 751
Rejestracja: 18 lut 2013, 22:54
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: Mala_Mi » 28 paź 2013, 22:00

gabriella, co tam u Ciebie? :)
Kiedy do domku? :)
29 września 2012r. - pierwszy objaw
24 października 2012r. - diagnoza CU
30 listopada 2012r. - resekcja jelita grubego, wyłonienie ileostomii
17 grudnia 2012r. - reoperacja z powodu ropnia w miednicy mniejszej, usuwanie zrostów
29 kwietnia 2013r. - operacja z powodu niedrożności jelita cienkiego spowodowana licznymi zrostami

Co dalej nie wiem, ale mam dość :(

W przyszłości planowane wytworzenie j-poucha.

jolinek83
Początkujący ✽✽
Posty: 234
Rejestracja: 01 mar 2009, 16:34
Choroba: polipowatość rodzinna
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wlkp
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: jolinek83 » 29 paź 2013, 11:20

obyty.z.cu pisze:gabriella napisał/a:
bo teraz nie mogę leżeć na boku. Na płasko też średnio.

może głupie pytanie,ale dlaczego nie możesz na boku i dlaczego na płasko jest średnio ?

Od kilku lat moge spać tylko na lewym boku,stąd pytanie, (też czekam na operacje).
No i ból w "krzyżu" nie pozwala dłużej poleżeć na plecach.
obyty.z.cu ja Ci odpowiem.... Po operacji miałam dren w odbycie, co skutecznie utrudniało leżenie na wznak.... poza tym kręgosłup odmawiał posłuszeństwa dłużej w tej pozycji.
A leżenie na boku też do najprzyjemniejszych nie należy ze szwami, stomią i jeszcze drenem w boku. Więc na początku jednak większość czasu na wznak, jak wyjęli dren z brzucha, jakoś w 4 dobie chyba to wtedy mogłam spokojnie na boczku spać.

...a kręgosłup doprowadziłam do porządku dopiero po fizjoterapii....
Polipowatość Rodzinna [FAP]

*kwiecień 2009- proktokolektomia odtwórcza
*wrzesień 2009 - przywrócenie ciągłości układu pokarmowego
*październik 2013 polipektomia zbiornika j-pouch i żołądka
*sierpień 2017 - usunięcie jajnika z powodu dużego potworniaka

Dodatkowo:
- desmoid przestrzeni zaotrzewnowej
- niedoczynność i stany zapalne tarczycy
- zwyrodnienie stawów kolanowych

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: obyty.z.cu » 29 paź 2013, 17:49

no tak ,dzięki za odpowiedź.
I jak tu się nie bać operacji,gdy wszystko niewiadome,najbardziej prozaiczne czynności stanowią problem.
Tym bardziej,że nie będę mógł liczyć na obecność bliskich osób,czyli sam na sam z problemami pooperacyjnymi.
Rozumiem, że opieke nad stomią prowadzą pielegniarki ?

gabriella, jak tam u ciebie ?
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: gabriella » 29 paź 2013, 20:42

Hej :) u mnie dobrze w miarę, tak wstępnie wychodzę w czwartek. Brzuch jeszcze boli, ostatnio głównie rwie i kłuje po lewej stronie, tez tak mieliście? Jestem obolała, zgięta, nie mogę się wyprostować. Szwów mi jeszcze nie zdjeli. Worek już oprozniam sama bez problemu :) w ranie miałam trochę ropy, dlatego dłużej leżę. To chyba wszystko :) trzeba dużo cierpliwości, żeby to wszystko przejść ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”