operacja - czy dam sobie radę?

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: gabriella » 08 lis 2013, 16:21

hehe, no właśnie to chyba zależy od szpitala. Mi założyli dzień po operacji, żeby nie dostać przepukliny. W sumie pas ułatwia wstawanie itp.. Trochę tylko mnie wkurza, bo cały czas mi się przesuwa do góry, bo jestem strasznie chuda :P

A dzisiaj miałam pierwszą awarię przy stomii - przeciekła mi płytka i było szybkie mycie wszystkiego. Trochę się zdenerwowałam...
ogólnie powiem Wam, że niedługo chyba będę nerwy leczyć po tym szpitalu. Niby się psychicznie trzymam, ale nie mam np. większej ochoty, żeby ktoś mnie odwiedzał.

W sumie odwiedza mnie tylko mój chłopak, ale nawet z nim nie mam ochoty gadać, uśmiechać się itp. Chociaż wiem, że muszę się przełamać, bo teraz to już wszystko jest tylko w mojej głowie.
A i jeszcze jedno - do tej pory ciężko mi uwierzyć, że moje niby najlepsze koleżanki nawet się nie zainteresowały, czy żyję.

Trochę się wygadałam. Dzięki, że to czytacie :)

Ech, jeszcze, jak wróciłam do domu, to stwierdziłam, że mało sikam jakoś. Mama oddała mocz do badań i coś tam mi jest :( antybiotyk od razu, bo może coś z nerkami. Kurcze.

McCarty

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: McCarty » 08 lis 2013, 19:57

gabriella pisze:do tej pory ciężko mi uwierzyć, że moje niby najlepsze koleżanki nawet się nie zainteresowały, czy żyję.
Nie tylko twoje :neutral:

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: sylunia80 » 08 lis 2013, 22:15

Kurcze widzę że po operacji łatwo nie jest-ale przecież z czasem można się do wszystkiego przyzwyczaić i pogodzić z tym jak jest.
Stomia to jest nowa sytuacja i trzeba czasu żeby to wszystko ogarnąć-ciekawe jak będzie ze mną...
gabriellażyczę Ci jak najlepiej :roll:
A sama mam niezłego stracha...
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: gabriella » 09 lis 2013, 10:47

martita pisze:daj sobie czas, z każdym dniem będzie lepiej, początki są zawsze trudne
A koleżanki pozostawię bez komentarza, ale jak to mówią"przyjaciól poznaje się w biedzie". Jak dojdziesz do siebie, nie będzie masakry z jelitami, to nie będziesz miała czasu o tym myśleć, zaczniesz całkiem nowe życie. a panny olej, nie dokładaj sobie stresu z ich powodu, bo nie warto
wieem, nie mam zamiaru się przejmować. Chociaż to mega przykre, jak człowiek sobie uświadomi, że właściwie nie ma znajomych.
No ale pocieszające jest to, że już jestem trochę silniejsza :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”