co jest lepsze i ma wiecej zalet?

O tych, co ją mają i o tym jak ją pielęgnować – rady, pytania i odpowiedzi

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
taloca
Doświadczony ❃
Posty: 1489
Rejestracja: 09 paź 2010, 14:02
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: ......

Re: co jest lepsze i ma wiecej zalet?

Post autor: taloca » 08 lip 2012, 14:02

aguusia88 pisze:w naszym mieszkaniu sprzatamy i jest czysto, ale moj tata w swoim/rodzinnym juz nie sprzata. jest zapuszczone mieszkanie bo nawet nie odkurza, nawet wanna jest brudna, polki do sprzatniecia, podlogi do wyszorowania, nie bylo tam sprzatane od 4 miesiecy
no to jeśli tam będziesz miała zamieszkać to przecież sobie posprzątasz przed operacją i jak wrócisz aż takiego strasznego brudu nie będzie :)
aguusia88 pisze:a nie jestem sprzataczka zeby sprzatac u kazdego pokolei bo mam tez swoje sprawy na glowie
Jeśli będziesz miała tam zamieszkać to sorry ale nie będziesz sprzątała u obcego, a u siebie.
kasinp pisze:moim zas...nym obowiązkiem jest ten porzadek zrobic w domu u ojca i pomoc jak tylko umiem
Dokładnie też bym Ojca nie zostawiła w takiej sytuacji. U mnie w rodzinnym domu zawsze jakoś tak było, że o porządek dbały kobiety i mój Ojciec nie sprzątał i nadal nie sprząta za to ma inne obowiązki. Jednak dla mnie to żaden problem pomóc własnym rodzicom. Traktuję to prawie jak swój obowiązek. I jakoś pomagając rodzicom, ba nawet nie tylko im nie czuję się sprzątaczką.
kasinp pisze:bez komentarza ... ja mam rodzinę , sprzątam , pracuję , choruję tak jak ty , sprzątaczka do mnie do domu nie przychodzi , lokaja też nie mam.
o to chodzi :spoko:
szczesciara pisze:taloca najwyraźniej dla Agusi jest w porządku dofinansowywać się z dodatkowego ubezpieczenia i myślę, że w tym właśnie o to chodzi, znalazła tani sposób na kasę...
no tak to zaczyna wyglądać bo błahostki typu sprzątanie urastają do życiowego największego problemu. Ale żeby dostawać kasę z ubezpieczenia trzeba przebywać w szpitalu więc może ta operacja się jednak opłaca :E
Uwierz-dochodzi się szybko, sprzątnąć dasz radę, wstajesz w 2-3 dobie po operacji
aguusia88, przeczytaj sobie to co napisała szczesciara kilka razy :) i staraj się zrozumieć bo napisała to osoba która miała operację i wie co pisze :) wygląda na to, że problem ze sprzataniem to jednak niezbyt wielki problem.

[ Dodano: 08-07-2012 ]
aguusia88 pisze:a jesli by np pracowal to nie mialby kiedy
hmmm jeśli... czysta teoria jak długo szuka już pracy? nie sądzę, że nagle ją znajdzie bo Ty idziesz do szpitala, a nawet jeśli ją znajdzie to bardzo dobrze będzie a nawet lepiej bo rozwiąże to problem z finansami. Tak czy inaczej nie będzie źle.
Nigdy nie narzekaj, że masz w życiu pod górę jeśli zdecydowałeś, że idziesz na szczyt.

aguusia88
Początkujący ✽✽
Posty: 157
Rejestracja: 30 mar 2012, 16:25
Choroba: polipowatość rodzinna
województwo: śląskie
Lokalizacja: czestochowa

Re: co jest lepsze i ma wiecej zalet?

Post autor: aguusia88 » 08 lip 2012, 16:29

mieszkanie nie jest ani moje ani rodzica tylko podzielone w spadku(jeszcze nie przeszla sprawa przez sad), wiec nie mam co tam robic, i palcem tam nie rusze bo nie jest juz moj interes(ja nie mam na splate spadkobiercow, a skoro sa inni zainteresowani lepszym stanem to moga popsrzatac sami)

mieszkanie partnera nalezy do rodzicow i oni moga decydowac co z nim zrobic. rodzice partnera mnie nie przygarna bo byla rozmowa, a ja do domu nie zamierzam wracac, ja znam partnera to jemu nie bedzie sie chcialo przyjezdzac do mnie i opiekowac jak tu ladnie obiecywal bo nie bedzie mial na bilety (jesli rowerem nie da rady z przyczyn pogodowych i checi)

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: co jest lepsze i ma wiecej zalet?

Post autor: kasinp » 08 lip 2012, 17:29

sorki ale ja sie wylaczam chwilowo z dyskusji , bo jak grochem o ścianę ,( dla mnie wszystko , ja dla innych nic) tak to wygląda z boku , chcesz zeby ci wszystko na tacy podac jak księżniczce.

aguusia88
Początkujący ✽✽
Posty: 157
Rejestracja: 30 mar 2012, 16:25
Choroba: polipowatość rodzinna
województwo: śląskie
Lokalizacja: czestochowa

Re: co jest lepsze i ma wiecej zalet?

Post autor: aguusia88 » 08 lip 2012, 18:01

znam go i znajdzie wymowki.
I z nich jest cena, ja mam tansze bilety od niego. dlatego to zawsze ja przyjezdzalam do niego a nie on do mnie


dlatego utrzymuje nas aby sie nie rozejsc bo wtedy na pewno nici z jakiejkolwiek operacji. jesli on bedzie zmuszony wyjechac to ja razem z nim, bo nie bede widziala sensu siedziec tu sama.

on wie ze ja moge popelnic samobojstwo bo dwa razy przy probie rozstaniu probowalam

Awatar użytkownika
szczesciara
Początkujący ✽✽
Posty: 136
Rejestracja: 04 lut 2011, 20:49
Choroba: polipowatość rodzinna
województwo: podlaskie
Lokalizacja: Białystok

Re: co jest lepsze i ma wiecej zalet?

Post autor: szczesciara » 08 lip 2012, 23:53

My nic nie wiemy, Agusia wie najlepiej, nie wiem po co traci swój cenny czas (bo my przecież to kaleki to siedzimy tu z nudów bo do niczego innego się nie nadajemy...)

Awatar użytkownika
taloca
Doświadczony ❃
Posty: 1489
Rejestracja: 09 paź 2010, 14:02
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: ......

Re: co jest lepsze i ma wiecej zalet?

Post autor: taloca » 09 lip 2012, 05:49

aguusia88, przykro mi to pisać, ale my nie jesteśmy w stanie Ci pomóc. Widzisz tylko swoje chore teorie i wszystko co piszemy jest złe i zaraz spotyka się z Twojej strony z NIE bo i tutaj jakiś słaby powód urastający do rangi życiowej tragedii. Masz mnóstwo wymówek jak dla mnie słabych, a dla Ciebie to życiowe problemy ważniejsze od własnego zdrowia i życia. A co to prawdziwy problem i tragedia dopiero się przekonasz jeśli nie podejmiesz leczenia. Tymczasem jedyna dobra rada dla Ciebie to wizyta u psychiatry lub psychologa i nie pisz, że kasy nie masz bo można iść w ramach NFZ. Niby trochę się czeka, ale Twój pierwszy post był pisany 30.03.2012 to gdybyś wtedy zapisała się byłabyś już u specjalisty. W pewnym momencie wczoraj myślałam, że nasze pisanie zaczyna mieć tutaj sens bo coś w końcu do Ciebie dociera, ale jak widać bardzo, ale to bardzo się myliłam. Dziewczyno masz już 24 lata więc zacznij się zachowywać jak 24 letnia kobieta, a nie rozkapryszone dziecko.
Nigdy nie narzekaj, że masz w życiu pod górę jeśli zdecydowałeś, że idziesz na szczyt.

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: co jest lepsze i ma wiecej zalet?

Post autor: Miska Ryżu » 09 lip 2012, 09:16

aguusia88 pisze:on wie ze ja moge popelnic samobojstwo bo dwa razy przy probie rozstaniu probowalam
no ja z taką panną bym na pewno nie była, a jak już 2x chciał sie z Toba rozstać to wróżę Ci długą przyszłość w tym związku. Zresztą dziwię się że nikt Cię do szpitala psychiatrycznego nie wysłał na obserwację po takich numerach.

Skoro ojciec ma pieniądze, to zasugeruj mu może żeby wynajął jakąś osobę do posprzątania. Bankowo znajdzie na rynku kogoś kto za 200zł posprząta mu, ewentualnie za 300..i znów będzie miał spokój na najbliższe pół roku. Jak weźmiesz sobie okres w którym już tam nie mieszkasz czyli od marca do teraz, co jest 5 m-cy to jakby zapłacił za sprzątanie 300zł to wyszłoby mu średnio na m-c 60zł, to tak ze trzy flaszki, bo gdzieś pisałaś że tata ma problem z alkoholem. Może uda Ci się go przekonać do takiego ruchu. A tak w ogole, to skoro już nie chcecie dbać o to mieszkanie bo to nie wasze a za co spłacić rodziny nie macie to przynajmniej miejcie wzgląd na sąsiadów. jak się ojcu zalęgną karaluchy to w całym bloku wszyscy będą mieć, bo wam się robić nie chce, bardzo egoistyczne podejście. Bardzo.
Smutno Ci? A może budyń? :)

aguusia88
Początkujący ✽✽
Posty: 157
Rejestracja: 30 mar 2012, 16:25
Choroba: polipowatość rodzinna
województwo: śląskie
Lokalizacja: czestochowa

Re: co jest lepsze i ma wiecej zalet?

Post autor: aguusia88 » 09 lip 2012, 10:08

nie chce isc do zadnego psychiatry ani innego lekarza bo i tak nie pomoga mi.

nie wiedzialam ze jest taki problem na rynku pracy, co raz gorzej, jeszcze tydzien dwa, temu mowilam ze nie chce sie operowac a moj ze idz idz, chociaz byly watpliwosci nad opieka bo kto mi pomoze, bo ja nie wroce do domu bo watpie w pomoc w domu, a moj ze moze znalezc prace i jego caly dzien nie bedzie.

dzisiaj mnie odciaga od zamiaru bo pustki na koncie. jesli strace rente to bede musiala isc do pracy bo mam abonament do splaty i karte kredytowa. moge porozumiec sie z profesorem i zapytac jak wyglada rekonwalescencja i czy mozna jesc to co przed operacja tzn ide na obiad do tesciow dostaje rosol, schabowy a nie papki dla niemowlat.

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4165
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: co jest lepsze i ma wiecej zalet?

Post autor: Baby » 09 lip 2012, 10:16

aguusia88, skoro wszystko rozchodzi się o kasę i boisz się że po operacji zabiorą Ci rentę to się grubo mylisz. W ogóle czemu mieli by Ci ją zabrać? Poza tym jeśli masz w polisie ubezpieczeniowej pobyt w szpitalu rozszerzony o OIOM i rekonwalescencje to nie tylko wypłaca Ci za pobyt w szpitalu, ale także za rekonwalescencje. Na pewno Ogóle Warunki Ubezpieczenia definiują ile musisz przebywać w szpitalu aby należało Ci się świadczenie z tytułu rekonwalescencji. Może być tak że pobyt w szpitalu musi trwać nieprzerwanie 15 dni i po pobycie musisz jeszcze przebywać w domu w celu "dochodzenia do zdrowia". Zazwyczaj świadczenie z tytułu rekonwalescencji jest kwotą stałą. Jeśli dodatkowo będziesz przebywała na OIOM-ie dostaniesz kolejną kwotę do wypłaty (pula rośnie :twisted:).

Reasumując z pobytu w szpitalu będziesz miała korzyści finansowe i zdrowotne.

Napisałaś: "nie chce isc do zadnego psychiatry ani innego lekarza bo i tak nie pomaga mi. " - a skąd wiesz skoro nie byłaś???
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Żaneta
Początkujący ✽✽
Posty: 124
Rejestracja: 28 maja 2012, 22:56
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Knurów

Re: co jest lepsze i ma wiecej zalet?

Post autor: Żaneta » 09 lip 2012, 11:39

Witam.
Jakieś niezdrowe emocje się we mnie budzą, kiedy czytam ten temat, wolę ich nawet nie nazywać :mad:
Aguusia, skoro uważasz, że lekarze Ci nie pomogą, to czego oczekujesz od forum ? Większość z nas próbuje Ci na podstawie swoich doświadczeń z chorobą pomóc, skorzystałaś z jakiejś rady ? Lekarze nie, forum nie, rodzina nie...
Kolejna sprawa, to Twój narzeczony jest z Tobą tylko dlatego, że szantażujesz go samobójstwem jeśli odejdzie ??? Masakra jak dla mnie. Rozumiem, że boisz się samotności, ale w związku można być jeszcze bardziej samotnym, jeśli jest brak podstawy czyli uczuć. A tak z ciekawości-jakiej pracy szuka Twój narzeczony ? Nie jest łatwo na rynku pracy, owszem, ale dla młodego, zdrowego mężczyzny na pewno coś się znajdzie, choćby na początek. No i jeszcze coś-jeśli "twój" odciąga Cię od operacji bo macie pustki na koncie, to nie rozumiem-żeby się zoperować i poprawić swoją jakość życia trzeba być milionerem ? Całe życie chcecie wegetować na Twojej rencie ?
Btw, jak Twój organizm reaguje na rosół i schabowego ? Ja wolę jechać na papkach przez jakiś czas niż 3 dni mieć wyjęte z życiorysu po schabowym....
Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 09 lip 2012, 12:03 przez Żaneta, łącznie zmieniany 1 raz.
:)

aguusia88
Początkujący ✽✽
Posty: 157
Rejestracja: 30 mar 2012, 16:25
Choroba: polipowatość rodzinna
województwo: śląskie
Lokalizacja: czestochowa

Re: co jest lepsze i ma wiecej zalet?

Post autor: aguusia88 » 09 lip 2012, 11:56

za operacje I stp przyznaja 5500 zl, za II 3300, za III 1100 nie wiem co znacza te stopnie przy operacjach

swiadczenie za dzien rekonwalescencji 35 zl, - trwajacy 30 dni pobyt w domu po powrocie ze szpitala(o ile pobyt w szpitalu trwal 7 dni) na zwolnieniu lekarskim.

mnie zwolnienie lekarskie nie jest potrzebne bo nie pracuje.
wiec tu nie podlegam.

za dzien chorobowy placa 70 zl, musze byc 4 dni w szpitalu (lacznie z dniem przyjecia i wypisem)

na oiomie musze byc 48 h - dostaje 700 zl.


rente mam poki sie ucze. w przyszlym roku koncze 25 lat i juz nie bede miec renty


bylam u psychologa- pogadal to samo co moj partner na codzien.

Żaneta
Początkujący ✽✽
Posty: 124
Rejestracja: 28 maja 2012, 22:56
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Knurów

Re: co jest lepsze i ma wiecej zalet?

Post autor: Żaneta » 09 lip 2012, 12:06

Nie odpowiedziałaś na moje powyższe pytania-szkoda, ale nie masz takiego obowiązku.
To może odpowiedz przede wszystkim sobie, co stanie się z Tobą, Twoim związkiem, Twoim życiem jeśli skończy Ci się renta, rok zleci szybko.
:)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Stomia i J-pouch”