Strona 1 z 6

Do startu START

: 22 wrz 2012, 00:56
autor: rosalyn
Dawno się nie odzywałam, ale wiem że z Wami mogę podzielić się swoim bólem.
Mija dokładnie tydzień odkąd poroniłam.
Czasami mam już wrażenie, że jeżeli może tylko stać się coś złego, to się stanie.
Wiem, że to nie powód żeby się załamywać, ale na ta chwilę mam już serdecznie dość.
Czy nie może być po prostu dobrze?

Re: Do startu START

: 22 wrz 2012, 12:40
autor: Baby
:cry: Przykro mi. Czasem mam wrażenie, że życie jest do dupy ale potem i tak musimy się podnieść i żyć dalej. Życzę Ci dużo siły i wytrwałości :przytul:

Re: Do startu START

: 22 wrz 2012, 12:49
autor: noodle
Trzymaj się mocno, serdecznie Ci współczuję... :cry:

Re: Do startu START

: 22 wrz 2012, 15:51
autor: nataliak71
rosalyn pisze:Wiem, że to nie powód żeby się załamywać, ale na ta chwilę mam już serdecznie dość.
kochana, masz do tego pełne prawo po tym co przeszłaś!
Wierzę, że się ułoży i na pewno będzie następny raz!

Re: Do startu START

: 22 wrz 2012, 16:47
autor: subzero
Wspolczuję. Mam przyjaciolke, ktora nie moze zajsc w ciaze i bardzo to przezywa, a inna znajoma poronila w swoim zyciu juz iles razy i tez sie nie poddawala, w koncu udalo się i ma teraz 3 letniego zdrowego chlopczyka. Po nim rowniez zachodzila w ciaze, ale rowniez poronienia, jednak na dzien dzisiejszy znow jest w ciazy. Tak samo jak Ty miala juz emocjonalną dolinę (kto by nie mial, tyle poronien), ale cuda jak widac się zdarzają :)
Pozdrowienia

Re: Do startu START

: 23 wrz 2012, 20:17
autor: rosalyn
Dzięki dziewczyny.
Już jakoś lepiej. Będziemy próbować dalej, w końcu samo próbowanie nie jest takie straszne ;)
Z drugiej strony ta ciąża nie była planowana i jej strata uświadomiła nam jak bardzo chcemy mieć dziecko. To byl taki nasz maly cud :)

Re: Do startu START

: 24 wrz 2012, 07:18
autor: megi_25
Wiem co czujesz.
Ja też raz poroniłam i strasznie to przeżyłam i długo nie mogłam dojść do siebie i wkurzały mnie trochę słowa,że wszystko będzie dobrze, ułoży się i będziesz miała dzieci.
Byłam wtedy tak wściekła,że nie chciałam nikogo słuchać.

To było już dość dawno temu.
Potem urodziłam synka, super ciąża, żadnych problemów, do końca biegałam i czułam się świetnie, teraz jestem znów już w 20tyg. ciąży i też mam doła i nie mogę sobie poradzić, bo zawsze marzyłam o dwóch córkach a będzie drugi syn :smutny:

Re: Do startu START

: 24 wrz 2012, 09:59
autor: Natuśka
megi_25 pisze:wkurzały mnie trochę słowa,że wszystko będzie dobrze, ułoży się i będziesz miała dzieci.
Ja właśnie staram się tego nie robić... Aczkolwiek to są pierwsze słowa, które się wtedy nasuwają. Miałam jedną sytuację, gdy miałam praktyki i byłam podczas poronienia. Personel był cicho, każdy bał się odezwać, a jak się okazało kobietka potrzebowała rozmowy. W sumie wystarczyło, że sobie z nią popłakałam... :cry:
Ale nie, nie będziemy płakać.

Strata dziecka nie jest sytuacją prostą i właściwie mogłabym zaryzykować twierdząc, że nie zrozumie tego ten, kto dziecka nie stracił lub przynajmniej go nie ma. Przede wszystkim trzeba tę stratę przyjąć i nie skreślać nowych możliwości, lecz tak jak rosalyn napisałaś:
rosalyn pisze:Będziemy próbować dalej,
I tego trzeba się trzymać :wink: Czas zweryfikuje.

Kochana, tymczasem pozdrawiam i trzymam kciuki :przytul:

Re: Do startu START

: 24 wrz 2012, 19:01
autor: rosalyn
megi_25 pisze:teraz jestem znów już w 20tyg. ciąży i też mam doła i nie mogę sobie poradzić, bo zawsze marzyłam o dwóch córkach a będzie drugi syn :smutny:
Gratuluje, drugi syn tez fajnie - może trzecia będzie córeczka?
Ja byłam w 7 tygodniu. Teraz trochę jestem na etapie zadawania sobie pytań? Czy to przez aze która przyjmowałam, czy ze stresu (tydzień wcześniej zmarła moja sunia, którą kochałam nad życie), czy może jednak od początku było coś nie tak?
Jestem ciekawa jak długo trzeba czekać, żeby znowu zacząć starać się o dziecko?
Najbardziej jestem zła, bo wyniki krwi mam rewelacyjne, całkowity spokój z jelitami i to był idealny moment na ciążę a tu.......
Nie wiem czy lepiej czekać, poronienie miałam dosyć bolesne i krwawe :/ czy starać się już za jakiś miesiąc póki mam spokój z jelitami?

Re: Do startu START

: 24 wrz 2012, 20:58
autor: Cinimini
rosalyn, cieszyłam się Waszym szczęściem razem z Wami, teraz z Wami przeżywam Wasz smutek. Mam jednak głęboką nadzieję, że jeszcze będziesz mamą - obie będziemy !!! Obie Mamy Moniki :) Inaczej być nie może, będziemy wspaniałymi mamami !!

Re: Do startu START

: 25 wrz 2012, 07:45
autor: megi_25
Ja też poroniłam w 7tc.
U mnie na usg było widać tylko pęcherzyk i lekarka uprzedziła mnie,że raczej z tej ciąży nic nie będzie. Kazała dla pewności zrobić betę HCG i co dziwniejsze,beta pięknie przyrastała, niestety całą noc koszmarny ból i wiedziałam,już,że nie jest dobrze. Na szczęście pod opieką ginekologa ciąża sama się dokładnie poroniła i nie miałam czyszczenia.

Lekarze nie byli zgodni odnośnie czasu po poronieniu. Te pół roku to tak głównie jak mówiła moja ginekolog na wyciszenie się i psychiczne dojście do siebie.'

Moja siostra poroniła trzy razy. Po ostatnim poronieniu zgłosiła się do ginekologa,że ciągle nie ma okresu po poronieniu a okazało się,że jest w ciąży. Urodziła zdrowego prawie 4kg chłopca, planowana cesarka w terminie.

Także jeśli to było pierwsze poronienie to nie robi się badań. Ja dla pewności zrobiłam tylko toxo i okazało się,że to była przyczyna prawdopodobnie poronienia,bo byłam w aktywnej fazie zakażenia.

Teraz w drugiej ciąży jak byłam u ginekolog to w 7tc nawet nie zakładała mi książeczki ciążowej,bo powiedziała,że na tym etapie jeszcze ok. 30% ciąż ulega poronieniu.

Re: Do startu START

: 27 wrz 2012, 20:47
autor: ranka
rosalyn pisze:
megi_25 pisze:teraz jestem znów już w 20tyg. ciąży i też mam doła i nie mogę sobie poradzić, bo zawsze marzyłam o dwóch córkach a będzie drugi syn :smutny:
Gratuluje, drugi syn tez fajnie - może trzecia będzie córeczka?
Ja byłam w 7 tygodniu. Teraz trochę jestem na etapie zadawania sobie pytań? Czy to przez aze która przyjmowałam, czy ze stresu (tydzień wcześniej zmarła moja sunia, którą kochałam nad życie), czy może jednak od początku było coś nie tak?
Jestem ciekawa jak długo trzeba czekać, żeby znowu zacząć starać się o dziecko?
Najbardziej jestem zła, bo wyniki krwi mam rewelacyjne, całkowity spokój z jelitami i to był idealny moment na ciążę a tu.......
Nie wiem czy lepiej czekać, poronienie miałam dosyć bolesne i krwawe :/ czy starać się już za jakiś miesiąc póki mam spokój z jelitami?
nie zadawaj sobie pytan dlaczego bo nie ma to sensu niestety najlepiej zamknac ten etap, wiem ze ciezko ale z czasem ci sie uda.. :)

jesli bylas lyzeczkowana to nalezy odczekac ok. 3-4 cykle jesli nie to starania mozna zaczac juz w nowym prawidlowym cyklu czyli jak wroci prawidlowa miesiaczka :) powodzenia :)

Re: Do startu START

: 28 wrz 2012, 19:03
autor: reni13
Współczuję przeżyć, ale wierzę, że w końcu się uda!
Ja przeżyłam to dwa razy :cry: . Teraz znów się staramy, ale obawy są wielkie.

Re: Do startu START

: 04 paź 2012, 13:06
autor: violek
Cuda sie zdarzaja, jestem tego najlepszym przykladem :razz: Trzeba mocno wierzyc ze tym razem bedzie wszystko dobrze :wink:

Do startu START

: 21 sty 2013, 22:53
autor: rosalyn
Drugie podejście oficjalnie rozpoczęte :wink:

A więc jestem znowu w ciąży. Mam nadzieję, że tym razem osiągnę metę!
Dopiero 4 tydzień i na USG widać pęcherzyk. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży.

Ale w Łodzi teraz mamy wesoło :) Zanim Cini otworzymy przedszkole, może porodówka by się przydała?