Strona 3 z 6

Re: Do startu START

: 30 sty 2013, 23:07
autor: Chudziakowa
ja mało miałam mdłości w pierwszej ciąży i była córka , w drugiej wcale mdłości nie było i też córka. Także tego itd...

Re: Do startu START

: 31 sty 2013, 08:25
autor: elena
rosalyn pisze:Miałam dzisiaj USG i kamień spadł mi z serca Maluszek rozwija się prawidłowo.
To naprawdę super wiadomość,mocno trzymam kciuki :spoko:

Re: Do startu START

: 01 lut 2013, 00:02
autor: rosalyn
Mdłości mam, ale śniło mi się że chłopak będzie ;) Tylko przypuszczam, że mój sen ma 50% szans na spełnienie :mrgreen:
Zeno - obóz będzie obowiązkowy!

[ Dodano: 01-02-2013 ]
maggie0278 pisze: jak ja tego nie znosiłam! Będąc na studiach i będąc w ciąży jednocześnie, prawie wszystkie moje koleżanki chciały mnie po brzuchu klepać i głaskać a dla mnie było to (i jest) przekroczeniem granic i taki agresor mi się załączał od razu :mad:
Wydaje mi się, że będę miała podobnie. W pracy trzy koleżanki w zeszłym roku były w ciąży i wszyscy cały czas je głaskali po brzuszkach- mi jakoś głupio było. A od mojego brzucha to wara ;)

Może jestem trochę wstydliwa, ale to samo myślę o karmieniu piersią w towarzystwie :oops:

Re: Do startu START

: 01 lut 2013, 08:14
autor: elena
rosalyn pisze:Może jestem trochę wstydliwa, ale to samo myślę o karmieniu piersią w towarzystwie
i moje zdanie jest podobne.

Re: Do startu START

: 01 lut 2013, 08:44
autor: Cinimini
elena pisze: rosalyn napisał/a:
Może jestem trochę wstydliwa, ale to samo myślę o karmieniu piersią w towarzystwie
i moje zdanie jest podobne.
Też sobie tego nie wyobrażam to jest zbyt intymne, po pierwsze dla Matki, a po drugie dla towarzystwa to też może być krępujące.

A wiecie, że moja babcia ma jakieś takie zapędy dziwne... Jak moja bratowa karmiła i wychodziła, to ona ją strofowała, że wychodzi, przecież to natura... Nie spodziewałam się czegoś takiego po babci :neutral:

Re: Do startu START

: 01 lut 2013, 14:55
autor: maggie0278
rosalyn pisze:Może jestem trochę wstydliwa, ale to samo myślę o karmieniu piersią w towarzystwie
tu akurat miałam bardziej liberalne podejście.
Nie żebym się z tym jakoś specjalnie obnosiła ale czasami sytuacja - "mały człowieczek" wymuszał na mnie presję i co zrobić, zdarzyło się gdzieś na zakupach :wink:
Lepsze to, niż powrót do domu, szczególnie gdy do domu daleko na tzw."syrenie" :roll:

Teraz na przykład są w galeriach handlowych miejsca do karmienia, do przewijania (widziałam w H&M, chociażby), gdzie jakieś minimum intymności jest zachowane.

Re: Do startu START

: 21 lut 2013, 19:13
autor: rosalyn
Ostatnio nie potrafię poradzić sobie ze snami. To wszystko przez to poprzednie poronienie, które nie było miłym przeżyciem. Najbardziej w pamięci utkwiły mi metalowe miednice do których spływała krew :(
Ciągle śni mi się, że jestem u lekarza i mówi mi że dziecko nie żyje i trzeba będzie zrobić zabieg. Dzisiaj śniło mi się, że spałam i obudziłam się z krwawieniem. Ściągnęłam Łukasza z łóżka i powiedziałam, że jedziemy do szpitala - samochód nie chciał zapalić! Oczywiście potem obudziłam się naprawdę i popłakałam.
Ogólnie staram się nie zastanawiać się nad tym w dzień, ale jak wiecie sny są takie rzeczywiste.
Wydawało mi się, że nie jestem jakąś panikarą, ale jak widać podświadomość sama się odzywa. Nie wiem już co robić.

Re: Do startu START

: 21 lut 2013, 20:07
autor: Agula84
rosalyn pisze:Może jestem trochę wstydliwa, ale to samo myślę o karmieniu piersią w towarzystwie
to sie zmieni. Tez mialam takie podejscie. w ogole to myslalam, ze nie bede w ogole rodzic, nigdy wczesniej nie bylam w szpitalu na zadnym oddziale, i tak- nie dosc ze organ trzeba pokazac, pani sie pyta o kupe, dziecko na cycku- no masakra. a potem to sie wszystko robi NATURALNE. Karmienie piersia w towrzystwie tez przestaje przeszkadzac jak bobas sie dze NON STOP- mimo, ze glodny nie jest, a ma poprostu potrzebe mienia piersi w ustach. Moja corka funkcjonowala tak prawie 3 miesiace. pamietam, jak z pracy przyszli nas odwiedziec nie dalo sie nic poradzic, na przeciwko szefa siedzac wyjelam cycka, przystawilam mloda i doiero moglismy porozmawiac. oczywiscie trzeba zakladac ze dzidzius bedzie grzeczny, ale moze byc niegrzeczny :)

Re: Do startu START

: 22 lut 2013, 13:54
autor: Baby
rosalyn, :przytul: Wiem, że to może glupie ale spróbuj zawsze przed snem obejrzeć jakiś fajny film, komedię lub jakis romantyczny film ze szczęśliwym zakończeniem. Ja jak oglądam horrory to często potem mam głupie sny, budzę się w nocy zdenerwowana, spać nie mogę jak obejrze coś miłego to śpie spokojnie, śnią mi sie fajne rzeczy albo nic :)

Re: Do startu START

: 26 lut 2013, 23:02
autor: rosalyn
Baby pisze:Ja jak oglądam horrory to często potem mam głupie sny, budzę się w nocy zdenerwowana, spać nie mogę jak obejrze coś miłego to śpie spokojnie, śnią mi sie fajne rzeczy albo nic :)
Masz rację, przetestowałam i przestałam oglądać po nocach anatomią prawdy i zaczęłam oglądać same głupoty i jak na razie poskutkowało. Może też uspokoiłam się nieco.
Dzisiaj miałam USG i jest wszystko w jak najlepszym porządku :) Okazało się, że że Pani doktor zapisała mnie za wcześnie i jeszcze nie widać tak wszystkiego - nie da się ocenić rozwoju zgodnie ze skalą (powinnam być jakieś 5 dni później). Także zapisałam się dopiero na 12.03 i wtedy dzidziuś będzie bardziej wyrośnięty :) Dzisiaj ma 4 cm :) i macha rączką :mrgreen:
Za to w przyszłym tygodniu nasza rodzina powiększy się o małe owczarki szetlandzkie :) Poród do odbioru będę miała 5 albo 6 marca :)

Re: Do startu START

: 26 lut 2013, 23:04
autor: Baby
rosalyn, to wspaniale że koszmary nie nękają Cię :) Sama unikam drastycznych filmów na noc albo horrorów bo nie raz to strach mnie ogarniał, słyszalam i widziałam dziwne rzeczy ;)

Re: Do startu START

: 13 mar 2013, 01:04
autor: rosalyn
Ja też dzisiaj miałam USG. Wszystko ok :jupi:
Dzieciątko ma 7 cm. Termin porodu według USG 18.09.2013 :razz:
Nie mam skanera więc zdjęć nie zamieszczę - zresztą wydruki są mało czytelne.
Fajnie obserwować takiego małego człowieczka. Śmieję się, że to chyba chłopak bo ma fryzurę podobną do Łukasza :wink:
Lekarz powiedział, że płeć będzie mógł stwierdzić tak koło 18-20 tygodnia, ale dopóki nie jest pewien to nie mówi, bo zdarzają się pary, dla których ewentualna pomyłka jest czymś tragicznym. Ubawił się bardzo jak powiedziałam, że u nas płeć nie ma znaczenia bo nie będziemy kupować ubranek różowych czy niebieskich, tylko wszystko w pieski :mrgreen:

Re: Do startu START

: 13 mar 2013, 08:48
autor: Cinimini
magdalene pisze:rosalyn napisał/a:
nie będziemy kupować ubranek różowych czy niebieskich, tylko wszystko w pieski

My w owce
My w kotki :D

Super, super, super !!

Re: Do startu START

: 13 mar 2013, 12:51
autor: rosalyn
Wersja w owieczki też mi się podoba. Kotki to tak trochę gryzą się z pieskami ;)
Mam straszny problem z mdłościami. Od wczoraj nigdzie nie wychodzę bo obawiam się, że mogę zwymiotować w każdej chwili. Jakiś cud chyba sprawił, że wytrzymałam łódzki dzień kobiet w niedzielę. Po powrocie oczywiście pozbyłam się wszystkich ciasteczek :blee: jednak musiałyście mi ich pożałować ;) Wcześniej miałam mdłości i wymiotowałam tak góra dwa trzy razy dziennie, a teraz jest mi niedobrze cały czas.
Jak nie wymyślę sposobu, albo samo mi nie przejdzie to raczej w najbliższym czasie nie pojawię się na żadnym spotkaniu :(
Łukasz pobiegł mi dzisiaj szukać herbatki z imbirem, może podziała, ale mam nadzieję, że nie odbije się to na moim jelitku. Czytałam trochę na forum dla ciężarówek na ten temat - jednym coś pomaga innym wcale. Najgorzej, że są przypadki, że mdłości trzymają przez cały okres ciąży :!: Mam mimo wszystko nadzieję, że jeszcze góra tydzień, dwa...

Re: Do startu START

: 14 mar 2013, 13:29
autor: cebulka
Ja co prawda nie wymiotowałam, ale mdłości miałam 24/24...mam wrażenie, że powoli ustępują...teraz raczej wieczorem mnie męczą. U mnie bardzo się poprawiło jak żołądek przestał wariować po Asparginie (opisałam na swoim wątku) Jeszcze nie wszystko mogę zjeść bez obaw, ale jest lepiej. Jeśli chodzi o sposoby na mdłości to próbowałam imbiru, ale po nim mdliło mnie jeszcze bardziej, trochę pomagała gorąca woda z dużą ilością cytryny i niewielką ilością miodu...wolałam mieć zgagę niż mdłości...
A co do wychodzenia to ja od 3 tygodni prawie nie wychodzę z domu, tylko do lekarza i na badania...nie bardzo miałam siłę się po domu poruszać tak wykańczały mnie mdłości...trzymam kciuki, żeby Ci szybko przeszło