Strona 2 z 3

Re: York??

: 10 cze 2011, 14:42
autor: Gottii
qrde powatpiewam powiem wam

Re: York??

: 10 cze 2011, 14:55
autor: maggie0278
Zawsze są wątpliwości, trzeba uczciwie przemysleć za i przeciw.
Ale jest tez tak, że dzieci rosną i Twoja córka też będzie coraz starsza a nie młodsza :wink:

A tu moja Tośka jak dzieciakiem była

viewtopic.php?t=645&postdays=0&postorder=asc&start=420

a tu jako dorosła już laska :

http://www.facebook.com/media/set/?set= ... =1&theater

Re: York??

: 10 cze 2011, 15:57
autor: tinkerbell
zgadzam się , piesek jest jak człowiek też ma wady i zalety...
mojej mamie psuje że yoreczki nie gubią sierści bo mają włosy :smile:
mi się podoba w nich to że maja charakterek i są takie energiczne :grin:
mojemu tacie w sumie wszystko jedno byle nie spało w jego łóżku :wink:
a mój chłopak mówi że york będzie dla mnie idealny bo jest mały jak ja, wredny jak ja, i bojowy jak ja :razz:
no coż jaki pies taki pan :?: :?: :?: :]

Re: York??

: 10 cze 2011, 17:05
autor: Gottii
nie no wszystko ładnie pięknie ale te dziury w ogrodzie?

Re: York??

: 10 cze 2011, 20:26
autor: elena
Mój Karmel w swoim dwuletnim życiu nie wykopał żadnej dziury,a właśnie wrócił z trzytygodniowych wakacji na działce.Za dziećmi nie przepada ,bo został delikatnie mówiąc żle potraktowany przez trzylatka i teraz gdy go tylko widzi pokazuje zęby i przed innymi maluchami też ucieka. No ale tak to już jest ,że jak sa dzieci i psy to trzeba bardzo uważać .Chronić dzieci bo psu do końca ufać nie można a i dzieci mają rózne pomysły ,więc i psa trzeba często bronić.

Re: York??

: 25 sie 2011, 18:50
autor: Grzyb333
Kiedyś Yorki kojarzyły mi się z wymuskanymi, przyodzianymi w różowe kokardki elementami garderoby swoich właścicielek.
Piekielną traumę przeżyłem kiedy ponad cztery lata temu żona uparła się, że chce mieć Yorka. Co ja wtedy przeżywałem! Nie wyobrażałem sobie jak ja się z tym szczuropodobnym organizmem u mnie na wsi pokażę, toż to małe włochate mogło zrujnować mój budowany od dzieciństwa wizerunek! Nie mam pojęcia dlaczego, ale zgodziłem się. :) I nie żałuję. Gucio okazał się wielce wdzięcznym zwierzakiem. Nigdy nie sprawiał problemów. Po heroicznym pohamowaniu zapędów małżonki do przyodziewania naszego pupila w kokardki i inne błyskotki udało nam się wyprowadzić Gucia na "Ludzi". Jest kłębkiem pozytywnej energii w naszym domu. Nigdy nikogo nie ugryzł, nie ma w nim w ogóle agresji. Na spacerach chodzi bez smyczy i w ogóle jest genialny.

Polecam. :)

Re: York??

: 09 lip 2012, 19:59
autor: ^m^
Grzyb333 pisze:Kiedyś Yorki kojarzyły mi się z wymuskanymi, przyodzianymi w różowe kokardki elementami garderoby swoich właścicielek.
Piekielną traumę przeżyłem kiedy ponad cztery lata temu żona uparła się, że chce mieć Yorka. Co ja wtedy przeżywałem! Nie wyobrażałem sobie jak ja się z tym szczuropodobnym organizmem u mnie na wsi pokażę, toż to małe włochate mogło zrujnować mój budowany od dzieciństwa wizerunek! Nie mam pojęcia dlaczego, ale zgodziłem się. :) I nie żałuję. Gucio okazał się wielce wdzięcznym zwierzakiem. Nigdy nie sprawiał problemów. Po heroicznym pohamowaniu zapędów małżonki do przyodziewania naszego pupila w kokardki i inne błyskotki udało nam się wyprowadzić Gucia na "Ludzi". Jest kłębkiem pozytywnej energii w naszym domu. Nigdy nikogo nie ugryzł, nie ma w nim w ogóle agresji. Na spacerach chodzi bez smyczy i w ogóle jest genialny.

Polecam. :)
Ja również mam Gucia i nie wyobrażam sobie już naszego domu bez tego małego pieszczocha :D. O dziwo kupił mi go mąż - mimo że nie chciał psa, a już na pewno nie yorka :P Jest to wspaniałe zwierzę i absolutnie nie pozwalamy na to, żeby miał kokardki i inne duperele w swej czuprynie. Bluza jest złem koniecznym, kiedy w zimę temperatury sięgają -30 st. wtedy niestety trzeba... Również polecam :D

Re: York??

: 20 lip 2012, 21:02
autor: Grzyb333
Mojego Gucia dzisiaj użądliła osa. Zapiszczał na spacerze, jakby na coś nadepnął, obejrzałem łapki - ale nic. Zachowywał się dziwnie, dopiero w domu odkryłem, że w sierść ogona zaplątała się osa. Potem szybko lecznica, zastrzyk, kroplówka. Teraz łazi z wenflonem na łapce, w razie jakby obrzęk powrócił. Póki co, jest dobrze. :)

Re: York??

: 20 lip 2012, 21:22
autor: Grzyb333
Ma pancerny opatrunek. Ufam, że dotrwa do rana.

Re: York??

: 20 lip 2012, 21:34
autor: malapkasia
byłam ostatnio w Kazimierzu Dolnym na spacerku wzdłuż Wisły (tak w tym sławnym Kaziku) i powiem Wam jedno, Kazimierz miasto yorków :mad: :mad: ilez ja ich spotkałam na swojej drodze, masakra :neutral: i tylko jedną panią widziałam jak sprzątnęła po swoim pupilu :/ ja nie mam nic do yorków, ale się uczłam jakbym się czegoś najrała, gdzie nie spojrze tam york :lol:
+ 2 spaniele i jakiś jeden burek ;)

Grzyb333, wierzę w Twojego psiaka :)

Re: York??

: 20 lip 2012, 22:00
autor: Grzyb333
Normalnie Yorkimierz Dolny. ;)

Re: York??

: 20 lip 2012, 23:12
autor: maggie0278
malapkasia pisze: tylko jedną panią widziałam jak sprzątnęła po swoim pupilu
mnie to bardzo razi, ja zawsze po Tosi sprzątam, tymbardziej, że york to robi prawie mysie bobki :razz:
Kupilam w sklepie dla zwierząt woreczki i sprzątam, ale jak mnie złość bierze, gdy widzę właścicieli innych - nie rzadko większych psów - i nie sprzatają :smutny: to tak jakby w domu sami załatwiali się do sedesu i się nie podcierali i nie spłukiwali......

Pozdrawiam Gucia i duuuużo zdrówka dla niego :roll:

Re: York??

: 21 lip 2012, 01:12
autor: maggie0278
tola pisze:.My po naszym bassecie sprzątamy niezależnie gdzie zrzuci desant.
:razz: :lol: bardzo Wam się to chwali tola

Re: York??

: 28 lip 2012, 01:33
autor: Grzyb333
Gucio ma traumę po użądleniu. Widział jak wczoraj mordowałem w kuchni osę i zaczął się mnie bać. Unika mnie, nie podbiega na standardowe czochranko.

Jakoś inaczej jest, A ja tylko osę ubił. Humanitarnie, kapciem. :(

Re: York??

: 25 sie 2012, 11:20
autor: noodle
tinkerbell pisze:hej hej :)
od jakiegoś czasu zastanawiam się nad kupnem yorka :)
jednak słyszałam różne opinie na temat tej rasy
osobiście mam same pozytywne doświadczenia z tymi psiakami
może znajdzie się za forum jakiś właściciel yorka i opowie mi o swoich odczuciach?? :wink:
Mam yorka od 8 lat ;) odkąd jestem na studiach zajmuje się nim moja mama. Cudny zwierzak, nie szczeka piskliwie jak niektóre yorki, nie ma długich do ziemi włosów (jest obcięty na sznaucerka). Bardzo przyjazne zwierzaki :)