oddawanie krwi

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Grześ
Początkujący ✽✽
Posty: 133
Rejestracja: 25 lut 2007, 18:21
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontakt:

Re: oddawanie krwi

Post autor: Grześ » 10 lis 2007, 20:09

Pytałem o to prof. Rydzewską. Stwierdziła, że nie zagrożenie zarażenia kogoś naszymi chorobami są przeciwwskazaniem do oddania krwi. Główny powód to nasza kondycja. Chyba u większości z nas wyniki krwi są w dolnych granicach tolerancji jeżeli nie poniżej. Nasz osłabiony organizm potrzebuje sił na walkę z chorobą a nie odbudowywanie krwinek.
W moim przypadku zawsze po oddaniu krwi czyłem się lepiej - dopływ świeżej krwi. Ale to było w czasach gdy byłem zdrowy. Udało mi się oddać przez ten czas ponad 20 litrów pełnej krwi.

Grześ
Początkujący ✽✽
Posty: 133
Rejestracja: 25 lut 2007, 18:21
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontakt:

Re: oddawanie krwi

Post autor: Grześ » 17 lis 2007, 17:54

magdalene pisze:łącznie ze mną, ma idealne wyniki krwi
Tylko się cieszyć.

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: oddawanie krwi

Post autor: ranka » 17 lis 2007, 21:31

no ja tez mam idealne wyniki a oddawac nie moge.no i nie da sie zarazic kogos "nasza" choroba.to nie zakazna choroba.
Obrazek

Awatar użytkownika
Kasia22
Początkujący ✽✽
Posty: 113
Rejestracja: 07 wrz 2008, 01:03
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Poronin
Kontakt:

Re: oddawanie krwi

Post autor: Kasia22 » 06 cze 2009, 22:32

Ale jak sie jest w remisji i ma sie dobre wyniki to też nie mozna? dobrze, ze ide do prof. Rydzewskiej 1 lipca, to sie dopytam. Bo przeciez nie znalazłam informacji o nieswoistych zapaleniach jelit jako chorobach dyskwalifikujących.. Ja mam cenne B Rh-, nie biore zadnych leków teraz, bo po lekach to sie czuje jeszcze gorzej. w marcu brałam merkaptopuryne i mi wylazl rumien, ale bralam krótko strasznie, nie wiem, czy tydzien? Nie ma sensu u mnie brac leków tylko sie dobrze odżywaic i nie denerwowac :) czy mozna mowic o biegunkach jak ma sie 5 wypróżnien dziennie? i to nie zawsze... zazwyczaj 3-5, w szczegolnych wypadkach 7, ale to dlatego, ze ciagle mam na cos smaka i mieszam okrutnie.. :) pol roku temu w kolono wyszlo mi, ze mam neizłe jelito :) obraz zapalenia o lekkim nasileniu :)

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: oddawanie krwi

Post autor: Shadowka » 07 cze 2009, 13:48

Rozwolnienie to więcej niż 2 stolce dziennie (według innych danych więcej niż 3), więc masz biegunkę.
a inne źródłą podają, że nawet jeden stolec dziennie o ile jest płynny ;)
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Awatar użytkownika
Kasia22
Początkujący ✽✽
Posty: 113
Rejestracja: 07 wrz 2008, 01:03
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Poronin
Kontakt:

Re: oddawanie krwi

Post autor: Kasia22 » 07 cze 2009, 13:50

a jeszcze inne ze 5. A jak kiedys powiedziałam mojej Pani doktor (prof rydzewskiej), ze mam 3-5 to powiedziała, ze to jak u normlanego człowieka. Wiec teraz to juz sama nie wiem.. ale najlepiej, jak zapytam bezposrednio u zrodla. Moze choc płytki moglabym oddac.

No i czy biegunka to nie sa wyproznienia po sobie? a jak mam co 3-4 h? nie wiadomo jak to interpretowac.

Awatar użytkownika
Marekk
Początkujący ✽✽
Posty: 260
Rejestracja: 28 kwie 2009, 21:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: oddawanie krwi

Post autor: Marekk » 07 cze 2009, 13:59

Moim zdaniem oddawanie krwi z naszym przypadku nie jest najlepszym pomysłem i raczej nie myślę tutaj o osobie, która by dostała naszą krew bo wydaje mi się, że jej by nic nie było, ale nam mogłoby to mocno zaszkodzić. Jakby nie patrzeć jesteśmy ciągle chorzy, to że mamy remisje nie znaczy że jest z nami wszystko całkowicie dobrze, w każdej chwili może się coś wydarzyć związanego z nasza chorobą, możemy trafić do szpitala gdzie osłabienie naszego organizmu spowodowane niedawnym oddaniem krwi tylko pogorszy sprawę. Bo przecież całkowicie zdrowy organizm długo regeneruje tak duży ubytek dlatego tak stosunkowo rzadko można oddawać krew.

Nie jestem przeciwnikiem oddawania krwi, sam nim dowiedziałem się o chorobie oddawałem ją i robiłbym to dalej ale wiem, że po pierwsze nie pobrano by jej ode mnie a po drugie może się to wiązać ze zbyt dużymi konsekwencjami.

Awatar użytkownika
Grzyb333
Doświadczony ❃
Posty: 1075
Rejestracja: 10 mar 2008, 13:49
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Krwiodawstwo a CU

Post autor: Grzyb333 » 12 wrz 2010, 12:36

Moja koleżanka bezinteresownie oddała krew dla mojej bardzo chorej cioci. Bardzo mi tym zaimponowała. Kiedy byłem z nią w stacji krwiodawstwa w Szczecinie z podziwem patrzyłem na tych wszystkich ludzi którzy tam byli. Postanowiłem, że też chciałbym oddawać krew, lecz nie wiem czy mogę. Czy mając zdiagnozowane CU i biorąc regularnie Salofalk mogę oddawać krew? Czy ubytek większej ilości krwi w moim organizmie nie wpłynie negatywnie na moją remisję?
GrzybaBlog - http://graforoman.wordpress.com/ Darwin się mylił. Ja nie pochodzę od małpy. Ja pochodzę od Purchawki :E

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: oddawanie krwi

Post autor: Coralie » 12 wrz 2010, 12:53

http://www.krwiodawcy.org/droga.html

Niestety, żeby oddawać krew trzeba być zdrowym i nie można przyjmować leków.

Tu trochę więcej informacji viewtopic.php?t=3639

PS. Ja też kiedyś byłam dawcą i zostałam wyeliminowana ze względu na przyjmowanie leków hormonalnych, nie mając wtedy jeszcze problemów jelitowych, więc przesiew jest naprawdę surowy. Moja krew była taka sama w badaniach, jak krew zdrowego człowieka, lecz sam fakt przyjmowania leków mnie zdyskwalifikował, nad czym ubolewam, bo bardzo chciałabym dalej oddawać. :smutny:

Awatar użytkownika
Grzyb333
Doświadczony ❃
Posty: 1075
Rejestracja: 10 mar 2008, 13:49
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: oddawanie krwi

Post autor: Grzyb333 » 12 wrz 2010, 13:17

Tak przeczuwałem. Szkoda. :placze:
GrzybaBlog - http://graforoman.wordpress.com/ Darwin się mylił. Ja nie pochodzę od małpy. Ja pochodzę od Purchawki :E

pistols30
Początkujący ✽✽
Posty: 335
Rejestracja: 13 cze 2008, 15:54
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: katowice
Kontakt:

Re: oddawanie krwi

Post autor: pistols30 » 12 wrz 2010, 18:26

Ja tez oddawalem krew nawet po zdiagnozowaniu CU.Tylko,ze byl to okres,w ktorym nie przyjmowalem lekow. Teraz niestety nie moge juz oddawac krwi i zostala mi tylko na pamiatke legitymacja honorowego dawcy krwi...

Awatar użytkownika
anak
Debiutant ✽
Posty: 19
Rejestracja: 27 maja 2010, 22:31
Choroba: CU w rodzinie
województwo: małopolskie
Lokalizacja: lublin
Kontakt:

Re: oddawanie krwi

Post autor: anak » 12 wrz 2010, 21:49

Leki sa przeszkoda ,ale myślę ,ze to oddanie krwi może zrobić większe szkody w osłabionym organiżmie który i tak juz ma niełatwe zadanie . Musi zmagać się z chorobą znosić skutki uboczne leków po co przysparzać mu dodatkowego stresu ,niewarto mimo że chciałoby się pomóc ,ale przecież można pomagac na codzien i w inny sposób ,nawet samym dobrym słowem czy uśmiechem w tych smutnych czasach to czasem wiecej warte .
Żyj!-powiedziała nadzieja ..- bez Ciebie nie mogę ..-odparło cichutko życie.....

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: oddawanie krwi

Post autor: Cinimini » 12 wrz 2010, 22:32

Moja mama kiedyś dostała krew i moim zamiarem był rewanż - chciałam oddać ja dla kogoś. Oczywiście nim to zrobiłam skonsultowałam sie najpierw z moim lekarzem, a ten powiedział wprost - "zostaw lepiej dzieciaku tą krew dla siebie". I tak nie zrealizowałam swojego planu...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: oddawanie krwi

Post autor: Miska Ryżu » 13 wrz 2010, 10:33

te temat już kiedyś gdzieś był.
Smutno Ci? A może budyń? :)

Awatar użytkownika
ita71
Doświadczony ❃
Posty: 1885
Rejestracja: 28 sty 2009, 22:45
Choroba: CD u dziecka
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: oddawanie krwi

Post autor: ita71 » 13 wrz 2010, 11:01

Miska Ryżu pisze:te temat już kiedyś gdzieś był.
I się znalazł :wink:
viewtopic.php?t=3639&postdays=0&postorder=asc&start=0
Nigdy nie mów nigdy...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”