Hemikolektomia prawostronna (laparotomia)

Kiedy jelita idą pod nóż.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
robert89
Początkujący ✽✽
Posty: 83
Rejestracja: 27 maja 2013, 13:25
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Gorzów Wielkopolski

Hemikolektomia prawostronna (laparotomia)

Post autor: robert89 » 17 cze 2013, 00:09

Pomyślałem, że skoro jest już na forum opisana operacja laparoskopowa, to dodam swoje wrażenia na temat operacji metodą tradycyjną (laparotomia).

Dlaczego to opisuję? Bo sam chciałem się w prosty sposób dowiedzieć jak to naprawdę wygląda, a znalazłem tylko post na temat operacji laparoskopem. A kilkoma ważnymi szczegółami się te metody różnią...

Ból po operacji: Pierwsze dwanaście godzin to głównie sen. Przewrócenie się na bok z raną zawierającą niemal 30 szwów jest dość problematyczne, ale da się z tym żyć. Leki przeciwbólowe w moim przypadku dobrze się sprawdziły, spałem prawie całą pierwszą dobę. Obowiązuje jedna zasada, zaczyna boleć, pomimo podawanych leków to trzeba domagać się więcej :wink: Ja dostawałem Tramal, w zastrzykach albo kroplówkach. W czwartej dobie po operacji sam zrezygnowałem z brania go, bo nawet bez leków czułem się już dobrze. Problemem było wyprostowanie się podczas chodzenia z powodu szwów i zszywek (staplerów?), po założeniu pasa brzusznego.

Czas rekonwalescencji: W moim przypadku pobyt w szpitalu trwał 14 dni, w tym oczekiwanie na zabieg 5 dni. Wyszedłem w óśmej dobie, szwy miałem zdjęte całkowicie po dziesięciu dniach. Wyszedłbym o jeden dzień wcześniej, gdyby nie niespodzianka w postaci anemii i konieczności podania krwi. W wypisie ostrzeżono mnie przed wysiłkiem fizycznym przez 6 tygodni, co nie było trudne, bo raczej nie należę do osób zbytnio aktywnych fizycznie. Pomijając długie spacery z psem :razz: Po miesiącu od wyjścia ze szpitala moja waga znacznie się poprawiła, bóle nie występują, biegunek brak, tylko blizna czasem lekko ciągnie.

Wielkość blizny: A konkretniej dwóch. Właściwej zaczynającej się znacznie powyżej pępka i kończącej się dużo poniżej oraz małej blizny po drenie. Właśnie próbuję sprawić aby mniej rzucały się w oczy, stosując maść.

Decyzja o operacji była koniecznością. Zamknięcie światła jelita było na tyle duże, że nawet dieta płynna nie likwidowała skurczy całkowicie. Zastanawiałem się tylko gdzie ją wykonać. Padło na szpital miejski w Poznaniu przy ulicy Szwajcarskiej.

Efekt: Jak już wspomniałem, objawy całkowicie ustąpiły. Obecnie przyjmuję tylko Pentasę. Z histopatoplogii wyciętych fragmentów jelit dowiedziałem się, że jelito kręte na odcinku ponad 10 cm zawierało polipy i owrzodzenia. Wyrostek robaczkowy z przewlekłym stanem zapalnym. Ropień w kątnicy. A jelito grube zdrowe, co nie było takie oczywiste gdyż miałem stan zapalny we wcześniejszej kolonoskopii. A cięcia w obrębie tkanek zdrowych. Miałem jeszcze jeden stan zapalny w dwunastnicy, ale narazie wszystko wygląda dobrze:)

Skutki uboczne: Szybkie przybranie na wadze (akurat ten bardzo pożądany), opuchlizna wokół kostki lub obu kostek nóg, niewidoczna w godzinach porannych oraz zakrzep po wenflonie. Dodatkowo po utracie krwi, trzeba było ją uzupełniać dwukrotnie. Leczenie tlenem przez pierwszą dobę.

Czy było warto? Na tą chwilę uważam, że było warto, ale ja nie miałem za bardzo wyboru (groźba perforacji jelita). Efekt niemal natychmiastowy, w porównaniu z dotychczas stosowanymi lekami. Gigantyczny apetyt po tygodniu od zabiegu. Także nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo gdybym miał wybór to bym się raczej wtedy nie zdecydował :mrgreen:
wzrost/waga: 173cm/63kg leki (aktualnie): Pentasa 3g., Sanprobi IBS 1x1, Humira.
Obecnie po Hemikolektomii prawostronnej (07.05.2013r.)

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4165
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Hemikolektomia prawostronna (laparotomia)

Post autor: Baby » 17 cze 2013, 00:58

robert89, super relacja i świetnie że tak szybko wróciłeś do formy. Ja swoją wspominam gorzej, więc tym bardziej boje się tego co niebawem mnie czeka. Wspaniale że nie masz problemu ze zrostami może dlatego tak ładnie wszystko się goi. Życze dużo zdrówka :)
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Awatar użytkownika
izo.sim
Doświadczony ❃
Posty: 1472
Rejestracja: 22 sty 2009, 17:20
Choroba: CD u dziecka
województwo: śląskie
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Re: Hemikolektomia prawostronna (laparotomia)

Post autor: izo.sim » 17 cze 2013, 08:39

Dla uściślenia - to była hemikolektomia prawostronna? Usunięcie wstępnicy czyli odcinka jelita grubego? Piszesz, że zmian w grubym nie było.
https://marcinsim.wordpress.com/

02.05.2011 - 25.01.2012 HUMIRA
REMICADE:
05.06.2012, 19.06.2012, 16.07.2012,
11.09.2012, 6.11.2012, 2.01.2013, 27.02.2013 po kilku minutach odłączony z powodu reakcji alergicznej czyli wykluczenie z programu lekowego

Operacje Marcina:
I. 6.01.2012 uchyłek Meckela
II. 10.02.2012 resekcja ileo-cekalna
III. 27.04.2012 resekcja zespolenia z II operacji i wstępnicy

Awatar użytkownika
Osóbka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 692
Rejestracja: 16 lis 2011, 09:28
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Wwa

Re: Hemikolektomia prawostronna (laparotomia)

Post autor: Osóbka » 17 cze 2013, 09:30

robert89, ja rozumiem, że Ty tę operację miałeś 7.06 ubiegłego roku, bo z podpisu wynika coś innego... zmień proszę, bo wpadałam w rozpacz, kiedy przeczytałam Twój post i okazało się, że miałeś operację 10 dni temu a już śmigasz jak fryga, gdy tymczasem ja swoją miałam 26.04, a nadal sączy mi się dziurka na szwie, mam stany podgorączkowe (chirurdzy twierdzą, że od tej rany) i jak na razie tylko 6kg do przodu, chociaż na szczęście apetyt coraz większy no i nic nie boli po jedzeniu :mrgreen: Mnie rana też czasem trochę ciągnie, szczególnie, kiedy wstaję po dłuższym siedzeniu.
Do Twojego sprawozdania dodam jeszcze tylko bóle pleców, które towarzyszą po pooperacyjnym leżeniu, a mnie dopadły też kilka dni temu dodatkowo bóle szyi.. chyba wychodzi mi napięcie, po tych wszystkich atrakcjach.. w pt. mam wizytę u podobno świetnego fizjoterapeuty, oby pomógł.
Baby, znowu operacja??
izo.sim, u mnie było to usunięcie wyrostka, zastawki i prawie pół metra cienkiego - napisane w papierach hemikolektomia prawostronna.
Leczenie: CSK MSW

Główką do przodu!!!

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4165
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Hemikolektomia prawostronna (laparotomia)

Post autor: Baby » 17 cze 2013, 09:58

Osóbka, znowu ale taka tam drobna więc zdrowiej bo trzeba będzie pogłaskać mnie po główce ;)
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

robert89
Początkujący ✽✽
Posty: 83
Rejestracja: 27 maja 2013, 13:25
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Gorzów Wielkopolski

Re: Hemikolektomia prawostronna (laparotomia)

Post autor: robert89 » 17 cze 2013, 10:51

izo.sim pisze:Dla uściślenia - to była hemikolektomia prawostronna? Usunięcie wstępnicy czyli odcinka jelita grubego? Piszesz, że zmian w grubym nie było.
W dokumentacji mam zapisane "Hemikolektomia prawostronna", a z hist-patu wynika, że utraciłem 8cm jelita grubego. Podobno lepsze zespolenie jest.
osóbka pisze:robert89, ja rozumiem, że Ty tę operację miałeś 7.06 ubiegłego roku, bo z podpisu wynika coś innego... zmień proszę, bo wpadałam w rozpacz, kiedy przeczytałam Twój post i okazało się, że miałeś operację 10 dni temu a już śmigasz jak fryga, gdy tymczasem ja swoją miałam 26.04, a nadal sączy mi się dziurka na szwie, mam stany podgorączkowe (chirurdzy twierdzą, że od tej rany) i jak na razie tylko 6kg do przodu, chociaż na szczęście apetyt coraz większy no i nic nie boli po jedzeniu :mrgreen: Mnie rana też czasem trochę ciągnie, szczególnie, kiedy wstaję po dłuższym siedzeniu.
Rzeczywiście jest błąd ale nie taki znowu duży :razz: Dzięki za zwrócenie uwagi, bo już pół miesiąca tak jest a nikt nie zauważył. Operację miałem w Maju. Co do wagi to aktualnie jestem prawie 14 kg do przodu od 13.05.13r. Stany podgorączkowe również miałem jak byłem w szpitalu, ale pod koniec pobytu ustąpiły. Ostatnio tylko złapałem zapalenie zatok...
wzrost/waga: 173cm/63kg leki (aktualnie): Pentasa 3g., Sanprobi IBS 1x1, Humira.
Obecnie po Hemikolektomii prawostronnej (07.05.2013r.)

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Hemikolektomia prawostronna (laparotomia)

Post autor: Natuśka » 17 cze 2013, 15:20

izo.sim pisze: to była hemikolektomia prawostronna? Usunięcie wstępnicy czyli odcinka jelita grubego? Piszesz, że zmian w grubym nie było.
Mi lekarz mówił przed operacją, że zawsze "ciachają" z obu stron. Ja też mam hemikolektomię prawostronną w papierach i poszło 15 cm z cienkiego i 15 cm z grubasa.
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

robert89
Początkujący ✽✽
Posty: 83
Rejestracja: 27 maja 2013, 13:25
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Gorzów Wielkopolski

Re: Hemikolektomia prawostronna (laparotomia)

Post autor: robert89 » 17 cze 2013, 16:59

magdalene pisze:Ale to wtedy, jak muszą wyciąć zastawkę?
Napewno, bo mi wycieli kawałek jelita cienkiego, grubego i kątnicę z wyrostkiem.

Miał ktoś z was problemy z opuchniętymi, niebolesnymi kostkami u nóg? Bo u mnie po pierwszym dniu w pracy opuchlizna zrobiła się większa niż zwykle. A pracę mam siedzącą...
wzrost/waga: 173cm/63kg leki (aktualnie): Pentasa 3g., Sanprobi IBS 1x1, Humira.
Obecnie po Hemikolektomii prawostronnej (07.05.2013r.)

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Hemikolektomia prawostronna (laparotomia)

Post autor: kasinp » 17 cze 2013, 17:38

może dlatego ze siedzisz wlaśnie

robert89
Początkujący ✽✽
Posty: 83
Rejestracja: 27 maja 2013, 13:25
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Gorzów Wielkopolski

Re: Hemikolektomia prawostronna (laparotomia)

Post autor: robert89 » 17 cze 2013, 18:40

Fakt, pogorszyło się po długim siedzeniu. Ale przed operacją mi się to nie zdarzało. W szpitalu twierdzili, że to przez niski poziom białka. Tylko, że już długo jem więcej niż normalnie. A wchłanianie poza żelazem nigdy nie było złe.
wzrost/waga: 173cm/63kg leki (aktualnie): Pentasa 3g., Sanprobi IBS 1x1, Humira.
Obecnie po Hemikolektomii prawostronnej (07.05.2013r.)

Awatar użytkownika
Orzelek
Doświadczony ❃
Posty: 1242
Rejestracja: 30 kwie 2012, 15:22
Choroba: CD
województwo: śląskie
miasto: Częstochowa
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Hemikolektomia prawostronna (laparotomia)

Post autor: Orzelek » 17 cze 2013, 22:41

Ja miałem obrzęki na całej długości nóg: stopy, łydki, uda. Jedni lekarze twierdzili, że to od niedoboru białka. Drudzy, że od sterydów. Po operacjach podawano mi białko dożylnie i zeszli z dożylnego sterydu, więc nie wiem do końca co było przyczyną obrzęków.
25.11.2011 - ileostomia
01.12.2011 - kolostomia
21.11.2012 - usunięcie ileostomii

Bez leków !!

:tak: Remisja :tak:

1 % z PITa wspomaga Jelita

Pozdrawiam :roll: :flowers: :przytul: :*

Awatar użytkownika
kasia38
Doświadczony ❃
Posty: 1053
Rejestracja: 16 lut 2008, 18:49
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Płock
Kontakt:

Re: Hemikolektomia prawostronna (laparotomia)

Post autor: kasia38 » 18 cze 2013, 00:54

Natuśka pisze: Mi lekarz mówił przed operacją, że zawsze "ciachają" z obu stron. Ja też mam hemikolektomię prawostronną w papierach i poszło 15 cm z cienkiego i 15 cm z grubasa.
mi z kolei po operacji mówił, że ciachają z obu stron i to tak fest, żeby się dobrze zespoliło. Dlatego więc pewnie "walnęli" mi połowę grubego i 45 cm cienkiego.
Mnie nie nie bolało (oprócz szwa), nie miałam żadnego stanu podgorączkowego a ze szpitala wyszłam w 11 dobie po operacji, na którą czekałam od 22:35 do 00:45 ;)
szwy nosiłam cały miesiąc i też długo mi się sączyło...
Seronegatywne zapalenie stawów, Ch L-C , stan po Helikolektomi prawostronnej, Centalna Retinopatia Surowicza, zmiany w kręgosłupie lędźwiowym (naczyniak?), 2 x przebyta zakrzepica, guzki w tarczycy, torbiel endometrialny na jajniku, jersinioza.
Biorę: Azotioprynę 100 mg ,Salofalk 500 mg 3x2, Calperos 1000, Alfadiol, Contrsahist, Alvesco, Alergodil, Magnez

loczek
Początkujący ✽✽
Posty: 488
Rejestracja: 14 lis 2012, 19:00
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: prawie lublin

Re: Hemikolektomia prawostronna (laparotomia)

Post autor: loczek » 18 cze 2013, 16:46

ciachają z obu stron, czyli wycinają chorą część jelita plus dla bezpieczeństwa kawałek zdrowego jelita z prawej i lewej strony. Przynajmniej u mnie tak było.

robert89
Początkujący ✽✽
Posty: 83
Rejestracja: 27 maja 2013, 13:25
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Gorzów Wielkopolski

Re: Hemikolektomia prawostronna (laparotomia)

Post autor: robert89 » 19 cze 2013, 18:06

kasia38 pisze:mi z kolei po operacji mówił, że ciachają z obu stron i to tak fest, żeby się dobrze zespoliło. Dlatego więc pewnie "walnęli" mi połowę grubego i 45 cm cienkiego.
No to widać, że się zgadzamy :roll: Dowiedziałem się także, że w moim przypadku zastosowano zespolenie bok do boku. Studenci wpadli w odwiedziny z pewnym doktorem, to i ja się czegoś dowiedziałem w zamian za przeszkolenie z diagnostyki anemii i bólów brzucha:)
wzrost/waga: 173cm/63kg leki (aktualnie): Pentasa 3g., Sanprobi IBS 1x1, Humira.
Obecnie po Hemikolektomii prawostronnej (07.05.2013r.)

Awatar użytkownika
waniliaa
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 04 maja 2013, 14:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Zabrze

Re: Hemikolektomia prawostronna (laparotomia)

Post autor: waniliaa » 21 lip 2013, 09:36

Witam,15 07 miałam hemikolektomie prawostronną,zespolenie jelita cienkiego z grubym metodą trdycyjną w czwarej dobie czyli w piątek wypisano mnie do domu z lekami przeciwbólowymi i przeciwzakrzepowymi.Przed operacją brałam pentase 3gx1,a przy wypisie kiedy pytano czy dalej brać to mam się udać do poradni gastroenterologicznej bo oni są chrurgami i mi nie powiedzą.Jestem zielona wizyte mam dopiero w sierpniu i teraz nie wiem czy czekać na wynik hist i wizyte czy włączyć tą pentase,a jak to było u was?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Leczenie operacyjne”